Planowanie popytu – Demand Planning to jeden z absolutnie kluczowych elementów procesu S&OP (Sales & Operations Planning) i jednocześnie punkt wyjścia dla wszystkich pozostałych decyzji planistycznych w organizacji. Bez wiarygodnego obrazu przyszłego popytu nie da się sensownie zaplanować podaży, zdolności produkcyjnych, poziomów zapasów ani przygotować realnych scenariuszy decyzyjnych. Dlatego w dojrzałych organizacjach Demand Planning nie jest traktowany jako „forecast w Excelu”, lecz jako zintegrowany proces biznesowy, który spina sprzedaż, marketing, operacje i finanse.
Zgodnie z definicją Gartnera, planowanie popytu (Demand Planning) polega na budowie wspólnego planu popytu, który łączy perspektywę rynku z realnymi możliwościami łańcucha dostaw.
W logice S&OP plan popytu pełni rolę wspólnego języka pomiędzy działami. To na nim opiera się planowanie podaży i zdolności (Supply & Capacity Planning), decyzje dotyczące zapasów (Inventory Planning) oraz późniejsze planowanie scenariuszy i kompromisów (Scenario Planning & Trade-off Decisions). Jeśli popyt jest źle zrozumiany lub upolityczniony, cały proces S&OP traci sens – zamiast integrować organizację, zaczyna utrwalać konflikty.
W tym artykule pokażemy, czym naprawdę jest planowanie popytu w kontekście S&OP, jaką pełni rolę oraz dlaczego nie można go analizować w oderwaniu od pozostałych filarów.
Czym jest planowanie popytu – Demand Planning (a czym nie jest)
Planowanie popytu to ustrukturyzowany proces budowania realistycznego obrazu przyszłej sprzedaży, uwzględniający zarówno dane historyczne, jak i wiedzę biznesową o przyszłych zdarzeniach rynkowych. Kluczowe jest tu słowo „proces”, a nie „prognoza”. Prognoza statystyczna jest jedynie jednym z wejść – często najłatwiejszym technicznie, ale wcale nie najważniejszym.
W dojrzałym podejściu Demand Planning obejmuje:
-
analizę danych historycznych (wolumen, mix, sezonowość, trendy),
-
korekty wynikające z planów sprzedażowych i marketingowych,
-
uwzględnienie ograniczeń i szans rynkowych,
-
świadome założenia co do niepewności i ryzyka.
Bardzo ważne jest również to, że plan popytu nie jest targetem sprzedażowym. To częsty błąd organizacyjny. Target mówi, ile chcemy sprzedać, natomiast Demand Plan pokazuje, ile realnie spodziewamy się sprzedać przy danych warunkach rynkowych. Mieszanie tych dwóch pojęć prowadzi do kaskady błędnych decyzji w planowaniu podaży i zapasów.
Rola planowania popytu w procesie S&OP
W klasycznym cyklu S&OP planowanie popytu pojawia się bardzo wcześnie – zaraz po zamknięciu danych historycznych i zanim organizacja zacznie dyskusję o możliwościach operacyjnych. To nie przypadek. Demand Planning ustawia kontekst dla całej dalszej dyskusji.
Z perspektywy S&OP plan popytu:
-
stanowi wejście do planowania podaży i zdolności,
-
determinuje poziomy zapasów i polityki magazynowe,
-
jest bazą do budowy scenariuszy i decyzji kompromisowych,
-
umożliwia finansową ocenę planów (czy popyt „spina się” z budżetem).
Co istotne, w dobrze działającym S&OP plan popytu nie jest własnością jednego działu. Choć operacyjnie często koordynuje go sprzedaż lub supply chain, to jego jakość zależy od współpracy wielu funkcji. To właśnie dlatego Demand Planning jest jednym z najlepszych „papierków lakmusowych” dojrzałości S&OP w firmie.
Planowanie popytu a planowanie podaży i zdolności
Naturalnym „partnerem” planowania popytu jest planowanie podaży i zdolności (Supply & Capacity Planning). Te dwa obszary tworzą klasyczne napięcie: rynek chce jednego, operacje mogą dostarczyć coś innego. I dokładnie o to chodzi w S&OP – żeby to napięcie ujawnić i nim świadomie zarządzać.
Dobry plan popytu nie zakłada automatycznie, że wszystko da się wyprodukować czy kupić. Wręcz przeciwnie – jego rolą jest pokazać pełną skalę oczekiwań rynkowych, nawet jeśli są one nierealistyczne z operacyjnego punktu widzenia. Dopiero na tym tle Supply & Capacity Planning może:
-
wskazać ograniczenia (maszyny, ludzie, dostawcy),
-
zaproponować alternatywy (zmiana mixu, przesunięcia czasowe),
-
oszacować koszty zwiększenia zdolności.
Bez solidnego Demand Planningu planowanie podaży staje się zgadywaniem, a decyzje inwestycyjne – ruletką.
Wpływ planowania popytu na zarządzanie zapasami
Zarządzanie zapasami (Inventory Planning) jest bezpośrednim „beneficjentem” – albo ofiarą – jakości planu popytu. Zbyt optymistyczny forecast prowadzi do nadmiernych zapasów, zamrożonego kapitału i odpisów. Zbyt ostrożny – do braków, utraconej sprzedaży i napięć z klientami.
W praktyce Demand Planning wpływa na:
-
poziomy zapasów bezpieczeństwa,
-
decyzje make-to-stock vs make-to-order,
-
lokalizację zapasów w sieci dystrybucji,
-
rotację i strukturę asortymentową magazynów.
Dlatego w dojrzałym S&OP nie planuje się zapasów „w próżni”. Inventory Planning jest zawsze konsekwencją uzgodnionego planu popytu i świadomych decyzji o poziomie ryzyka, jaki firma chce akceptować.
Planowanie popytu jako podstawa planowania scenariuszy
Rzeczywistość rynkowa rzadko zachowuje się zgodnie z jednym planem. Dlatego coraz większą rolę w S&OP odgrywa planowanie scenariuszy i decyzje kompromisowe (Scenario Planning & Trade-off Decisions). A punktem startowym do budowy scenariuszy jest właśnie Demand Planning.
Typowe pytania scenariuszowe mogą brzmieć tak:
-
Co jeśli popyt wzrośnie o 20% w kluczowym segmencie?
-
Co jeśli jeden z głównych klientów ograniczy zamówienia?
-
Co jeśli promocja zadziała lepiej (lub gorzej) niż zakładano?
Bez alternatywnych wariantów planu popytu scenariusze są czysto teoretyczne. Dobry proces Demand Planning dostarcza kilku wersji przyszłości, a nie jednej „liczby w Excelu”. To właśnie na ich podstawie zarząd podejmuje decyzje kompromisowe: koszt vs obsługa klienta, zapasy vs ryzyko, elastyczność vs stabilność.
Najczęstsze błędy w planowaniu popytu
W praktyce wdrożeń S&OP powtarza się kilka klasycznych problemów w obszarze Demand Planning:
-
traktowanie prognozy jako celu sprzedażowego,
-
brak jasnych założeń i udokumentowanych korekt,
-
ręczne „wygładzanie” forecastu bez analizy skutków,
-
oderwanie planu popytu od realiów operacyjnych,
-
brak powiązania z finansami.
Każdy z tych błędów osłabia całe S&OP i sprawia, że planowanie podaży, zapasów i scenariuszy staje się reaktywne zamiast proaktywne.
Jak Demand Planning wspiera S&OP
Planowanie popytu nie może istnieć w izolacji. Jego prawdziwa wartość ujawnia się dopiero wtedy, gdy:
-
jest regularnie synchronizowane z planowaniem podaży,
-
świadomie zasila decyzje zapasowe,
-
stanowi punkt wyjścia do scenariuszy i trade-offów,
-
jest zakotwiczone w cyklu S&OP jako proces decyzyjny, a nie raportowy.
Podsumowanie
Planowanie popytu – Demand Planning to fundament skutecznego S&OP. Od jego jakości zależy sensowność planowania podaży, stabilność zapasów oraz zdolność organizacji do podejmowania świadomych decyzji kompromisowych. Firmy, które traktują Demand Planning jako „forecast dla operacji”, nigdy nie wykorzystają pełnego potencjału S&OP. Te, które uczynią z niego wspólny proces biznesowy, zyskują realną przewagę: lepsze decyzje, mniej chaosu i większą odporność na zmienność rynku.
Jeśli chcesz zrozumieć, jak Demand Planning łączy się z pozostałymi filarami S&OP, zajrzyj również do artykułów o planowaniu podaży i zdolności, zarządzaniu zapasami oraz planowaniu scenariuszy – razem tworzą one spójny system zarządzania, a nie zbiór oderwanych narzędzi.
Definicja Gartner tutaj
Maciej Antosik – student zarządzania na Politechnice Wrocławskiej. Wspieram zespół Leantrix w realizacji projektów. Odpowiadałem m.in. za wdrożenie aplikacji konferencyjnej podczas Lean TWI Summit. Obecnie odpowiedzialny za marketing, jak również współdziałam przy tworzeniu Kaizen UP oraz podcastu Wiktora Wołoszczuka.
Poza studiami i pracą rozwijam się jako trener personalny oraz profesjonalnie trenuję dwubój siłowy. Sport uczy mnie dyscypliny i konsekwencji, które wykorzystuję także w życiu zawodowym. Największą satysfakcję daje mi rozwój osobisty i realizacja długoterminowych celów, które wymagają odwagi i przekraczania własnych granic.
W wolnym czasie pasjonuję się gotowaniem, podróżami i muzyką – to dla mnie przestrzeń do kreatywnego działania i odkrywania nowych inspiracji. Uważam się za osobę ambitną i otwartą, zawsze gotową na kolejne wyzwania.













