APQP (Advanced Product Quality Planning) to ustrukturyzowany proces planowania jakości wyrobu i procesu, którego celem jest zapobieganie problemom jakościowym jeszcze zanim powstanie pierwszy seryjny detal. Kluczowe jest tu słowo zapobieganie, a nie reagowanie.
APQP powstało w przemyśle motoryzacyjnym jako odpowiedź na powtarzalny problem:
projekty były uruchamiane na czas, ale z niestabilnym procesem, reklamacjami klientów i kosztownymi poprawkami po SOP. Samo testowanie wyrobu na końcu nie wystarczało – potrzebne było podejście systemowe, obejmujące projekt, proces, dostawców i klienta.
W praktyce Advanced Product Quality Planning :
-
integruje działania jakościowe, projektowe i procesowe,
-
wymusza myślenie o ryzyku na bardzo wczesnym etapie,
-
łączy w jedną logiczną całość narzędzia takie jak FMEA, MSA, SPC czy PPAP.
Warto podkreślić, że metoda ta nie jest pojedynczym dokumentem ani checklistą. To sposób prowadzenia projektu rozwoju produktu i procesu z perspektywy jakości.
APQP a realne potrzeby biznesowe
Jednym z powodów, dla których APQP bywa źle postrzegane, jest fakt, że często wdraża się je wyłącznie dlatego, że „klient tego wymaga”. Tymczasem prawidłowo stosowane APQP odpowiada dokładnie na kluczowe potrzeby firm produkcyjnych:
-
skrócenie czasu stabilizacji procesu po SOP,
-
redukcja kosztów złej jakości (COPQ),
-
mniejsza liczba zmian inżynieryjnych po uruchomieniu,
-
lepsza współpraca z klientem i dostawcami,
-
większa przewidywalność projektów.
Z punktu widzenia Lean Management, Advanced Product Quality Planning jest narzędziem eliminacji marnotrawstwa wynikającego z błędnych założeń projektowych. Z punktu widzenia Theory of Constraints – chroni wąskie gardła przed chaosem wynikającym z niestabilnych procesów.
Pięć faz APQP – struktura, która ma sens
Advanced Product Quality Planning składa się z pięciu logicznych faz, które prowadzą organizację od koncepcji do stabilnej produkcji seryjnej. Każda faza ma jasno określony cel, wejścia i wyjścia.
Faza 1 – planowanie i określenie programu
Pierwsza faza APQP koncentruje się na zrozumieniu wymagań klienta i rynku. To moment, w którym podejmowane są decyzje mające największy wpływ na przyszłą jakość i koszty.
Na tym etapie analizuje się:
-
wymagania klienta (CSR, normy, rysunki, specyfikacje),
-
oczekiwania użytkownika końcowego,
-
doświadczenia z podobnych projektów (lessons learned),
-
ryzyka techniczne i organizacyjne.
Kluczowym błędem jest traktowanie tej fazy jako formalności. W praktyce to właśnie tutaj powinny paść trudne pytania:
czy mamy kompetencje, czy proces jest wykonalny, czy wymagania są jednoznaczne.
Dobrze przeprowadzona faza 1 Advanced Product Quality Planning zmniejsza ryzyko, że projekt od samego początku zmierza w złym kierunku.
Faza 2 – projektowanie i rozwój wyrobu
Druga faza APQP skupia się na projekcie wyrobu i jego zdolności do spełnienia wymagań klienta w sposób powtarzalny.
Typowe działania w tej fazie obejmują:
-
projektowanie wyrobu i przeglądy projektowe,
-
DFMEA (analiza ryzyka projektu),
-
definiowanie charakterystyk specjalnych,
-
weryfikację i walidację projektu.
To moment, w którym jakość nie jest jeszcze „kontrolowana”, ale projektowana. Jeżeli w DFMEA identyfikujesz ryzyko, którego nie da się skutecznie kontrolować w procesie, to znak, że projekt wyrobu wymaga zmiany, a nie dokładania kolejnych kontroli.
Faza 3 – projektowanie i rozwój procesu
W trzeciej fazie APQP punkt ciężkości przesuwa się z wyrobu na proces produkcyjny. Celem jest zaprojektowanie procesu, który będzie w stanie wytwarzać wyrób zgodny z wymaganiami – stabilnie i ekonomicznie.
W praktyce obejmuje to:
-
mapowanie procesu (flow chart),
-
PFMEA – analizę ryzyka procesu,
-
plan kontroli,
-
dobór maszyn, narzędzi i oprzyrządowania,
-
planowanie pomiarów i systemów MSA.
To faza, w której Lean i APQP naturalnie się spotykają. Projekt procesu powinien minimalizować zmienność, zbędne operacje i punkty potencjalnych błędów, zamiast polegać wyłącznie na inspekcji końcowej.
Faza 4 – walidacja wyrobu i procesu
Czwarta faza APQP odpowiada na jedno kluczowe pytanie:
czy to, co zaprojektowaliśmy, rzeczywiście działa w warunkach produkcyjnych?
Na tym etapie realizuje się m.in.:
-
próby produkcyjne (run rate),
-
badania zdolności procesu (Cp, Cpk),
-
walidację systemów pomiarowych,
-
przygotowanie i zatwierdzenie PPAP,
-
testy funkcjonalne i trwałościowe.
Wbrew częstym praktykom, PPAP nie jest celem samym w sobie, ale efektem poprawnie przeprowadzonych wcześniejszych faz APQP. Jeżeli na etapie walidacji pojawiają się masowe problemy, to zwykle oznacza, że wcześniejsze fazy zostały potraktowane zbyt powierzchownie.
Faza 5 – produkcja, sprzężenie zwrotne i doskonalenie
Ostatnia faza APQP nie kończy procesu – ona zamyka pętlę uczenia się organizacji. Produkcja seryjna dostarcza danych, które pozwalają ocenić skuteczność wcześniejszych założeń.
Typowe działania to:
-
analiza reklamacji i problemów wewnętrznych,
-
aktualizacja FMEA i planów kontroli,
-
optymalizacja procesu,
-
wdrażanie działań korygujących i zapobiegawczych.
Firmy dojrzałe jakościowo wykorzystują tę fazę do budowania bazy wiedzy projektowej, która realnie skraca i upraszcza kolejne wdrożenia.
APQP a PPAP – zależność, którą warto rozumieć
Jednym z najczęstszych pytań użytkowników jest relacja APQP vs PPAP. W skrócie:
-
APQP to proces planowania i zarządzania jakością w całym cyklu projektu,
-
PPAP to formalne potwierdzenie, że wynik tego procesu spełnia wymagania klienta.
PPAP jest więc elementem fazy 4 APQP, a nie osobnym bytem. Traktowanie PPAP w oderwaniu od APQP prowadzi do sytuacji, w której dokumenty są „robione pod klienta”, a nie jako efekt logicznego procesu.
Najczęstsze błędy we wdrażaniu APQP
Z praktyki projektów wdrożeniowych można wskazać kilka powtarzalnych problemów:
-
APQP jako papierologia – skupienie się na dokumentach zamiast na decyzjach.
-
Zbyt późne angażowanie produkcji – proces jest projektowany bez wiedzy operacyjnej.
-
Brak realnych przeglądów fazowych – fazy są „odhaczane”, a nie zatwierdzane.
-
Oddzielenie jakości od biznesu – APQP traktowane jako obowiązek działu jakości.
-
Kopiowanie starych FMEA bez refleksji – zamiast analizy ryzyka mamy powielanie błędów.
Dobrze wdrożone APQP nie zwiększa biurokracji – ono porządkuje decyzje, które i tak muszą zostać podjęte.
Kiedy APQP ma największy sens
APQP przynosi największą wartość, gdy:
-
rozwijasz nowy produkt lub wariant,
-
wdrażasz nową technologię lub proces,
-
pracujesz z wymagającym klientem (np. automotive, aerospace),
-
masz problemy ze stabilnością po SOP,
-
chcesz skrócić czas wdrożeń bez wzrostu ryzyka.
Co ważne,Advanced Product Quality Planning z powodzeniem działa również poza automotive, pod warunkiem dostosowania skali i formalizmu do realnych potrzeb organizacji.
Podsumowanie
Advanced Product Quality Planning to znacznie więcej niż pięć faz i zestaw narzędzi jakościowych. To sposób prowadzenia projektów, który zmusza organizację do myślenia o jakości, ryzyku i procesie na długo przed pierwszą sztuką produkcyjną.
Firmy, które naprawdę rozumieją APQP, nie pytają:
„czy musimy to robić?”
ale raczej:
„jak to uprościć, żeby działało jeszcze lepiej?”
Jeżeli metoda jest wdrażane świadomie, staje się jednym z najmocniejszych fundamentów stabilnej i przewidywalnej produkcji – dokładnie tego, czego dziś oczekują klienci i rynek.
Maciej Antosik – student zarządzania na Politechnice Wrocławskiej. Wspieram zespół Leantrix w realizacji projektów. Odpowiadałem m.in. za wdrożenie aplikacji konferencyjnej podczas Lean TWI Summit. Obecnie odpowiedzialny za marketing, jak również współdziałam przy tworzeniu Kaizen UP oraz podcastu Wiktora Wołoszczuka.
Poza studiami i pracą rozwijam się jako trener personalny oraz profesjonalnie trenuję dwubój siłowy. Sport uczy mnie dyscypliny i konsekwencji, które wykorzystuję także w życiu zawodowym. Największą satysfakcję daje mi rozwój osobisty i realizacja długoterminowych celów, które wymagają odwagi i przekraczania własnych granic.
W wolnym czasie pasjonuję się gotowaniem, podróżami i muzyką – to dla mnie przestrzeń do kreatywnego działania i odkrywania nowych inspiracji. Uważam się za osobę ambitną i otwartą, zawsze gotową na kolejne wyzwania.















